18 kwietnia 2015

Wiosenne postanowienia

Nadchodzi w życiu taki moment kiedy największy leń i łasuch postanawia zaprzyjaźnić się ze zdrowszym trybem życia. Na każdym kroku otwierają się nowe fitness cluby, w sklepach pojawia się żywość "fit" i ogólnie wszyscy dookoła są szczupli, wysportowani i piękni. 

I właśnie takie jest moje wiosenne postanowienie. 


Przyznaję się, że byłam w grupie, która unikała lekcji wf-u jak tylko mogła, no i z odżywianiem się też bywało bardzo różnie... 

Robiłam wiele podejść do ćwiczeń i diet, ale niestety słomiany zapał robił swoje, a utracone kilogram szybko wracały. Bo od jutra, bo od poniedziałku, bo za zimno, bo za ciepło i tak dalej. A tak na prawdę to jest kolejna wymówka, żeby nic nie zaczynać. Najprostszą radą na rozpoczęcie czegokolwiek, jest po prostu podnieść tyłek tu i teraz. 


Na szczęście im człowiek starszy, tym robi się mądrzejszy i bardziej świadomy. I tak znalazłam świetną stronę http://www.motywacjanonstop.pl/ z przeróżnymi ćwiczeniami, poradami i przepisami. W sklepach omijam kuszące działy, no i oczywiście przymierzam się do systematycznego ćwiczenia. Jak się okazuję nawet taki geniusz w unikaniu sportu jak ja może polubić wysiłek fizyczny :) 

Zaczęłam mądrzej gotować, jem więcej warzyw, owoców i kasz. Staram się dużo pić wody lub herbat (bez cukru). Jedynym problemem są słodycze, niestety kiepsko idzie mi ich ograniczanie. Ze sportów zaczęłam dosyć prosto od spacerów i ćwiczenia z Motywacjanonstop.pl. Spośród całej masy propozycji wybrałam sobie Wyznanie 30dniowe na płaski brzuch. Może nie daje jakiś super szybkich efektów, ale na rozruszanie nieużywanych mięśni jest idealne.


Może macie jakieś dobre rady jak nie sięgać po słodycze? Albo jak wytrwać w postanowieniu?